
Barcelona na mapie Hiszpanii - na przełomie stycznia i lutego Hiszpania i Portugalia były jedynymi miejscami z dodatnią temperaturą powyżej 10 stopni
Każdego roku, kiedy w Polsce zaczyna doskwierać nam przejmujące zimno, zaczynamy myśleć dokąd by się udać, aby zaznać miłego, jak dla tej pory roku ciepła, którego tak bardzo nam brakuje. Obserwując dokładnie mapy pogodowe z prognozą temperatury dla Europy, jedynie Hiszpania i Portugalia wyglądała zachęcająco.
Kiedy w Polsce termometr ledwo wyhamowywał przy - 27 stopni w Hiszpanii w najlepsze trwała wczesna wiosna i temperatura w okolicach 15 stopni celsjusza. Zdecydowaliśmy się na Barcelonę ze względu na bezpośrednie połączenie lotnicze z Gdańska, gdzie znaleźliśmy się po 2 godzinach i 55 minutach.
Pierwszą czynnością po zakwaterowaniu w hotelu był godzinny odpoczynek na ławce wyciągając twarze do ciepłych promieni słońca, którego byliśmy niezwykle spragnieni.
Przywitało nas piękne słońce - odpoczynek na nabrzeżu Port Vell

Zdjęcie panoramiczne Port Vell (po katalońsku Stary Port). Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je
w większej skali

Ławice ryb pływące przy pomostach w porcie, które tylko czekały na kawałek chleba
rzucony przez turystów

Nao Victoria - replika hiszpańskiego żaglowca z XVI wieku, który brał udział w wyprawie Ferdynanda Magellana dookoła świata w roku 1519 wraz z czterema innymi statkami: "Trinidadem", "San Antonio", "Concepcion" i "Santiago". Jako jedyny zdołał powrócić z wyprawy dzięki czemu zakończyła się ona sukcesem (opłynięcie kuli ziemskiej). Wejście na statek - muzeum kosztuje 4 euro.
Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od Placu Catalunya, gdzie zaczyna się najsłynniejsza ulica w Barcelonie La Rambla. Ulica ma długość około 1,5 km, przypomina bardzo nasz sopocki monciak. Na samym dole ulica dociera do Portu Vell, gdzie stoi olbrzymi monument Mirador de Colón, upamiętniający odkrycia Krzystofa Kolumba.

Mirador de Colón
Istnieje możliwość wjazdu na szczyt pomnika, u podstawy jest wejście, gdzie znajduje się winda prowadząca na sam szczyt. Wejście kosztuje 4 euro. 60 metrowy pomnik został wybudowany już w 1888 roku z okazji Exposición Universal de Barcelona, czyli pierwszej międzynarodowej wystawy w Hiszpanii. Podstawę pomnika zdobią wspaniałe relify, przedstawiające historię podboju Ameryk przez Krzystofa Kolumba.

Relif przedstawiający scenę, kiedy to Krzystof Kolumb "bierze w posiadanie"
tzw. Nowy Świat 1492 rok

Relif przedstawiający Krzystofa Kolumba na audiencji u Króla Ferdynanda i Królowy Isabelli w Barcelonie po jego powrocie z wyprawy do Ameryki

Zbliżenie na 6 metrową statuę Kolumba



Captain Pedro Bertran de Margarit

Główna ulica Barcelony La Rambla
Grafika dla turystów, świetnie przedstawiająca znaczenie La Rambla w mieście.
Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w większej skali

Mniej więcej w środku długości ulicy La Rambla znaleźć można niesamowite miejsce, Mercat La Boqueria chyba najstarszy bazar miejski z najlepszymi przysmakami z Europy i Afryki.
Pierwsza wzmianka na temat La Boqueria pochodzi z 1217 roku kiedy bazar służył jako targowisko, na którym sprzedawano mięso oraz jego przetwory. Od 1470 bazar jest miejscem sprzedawania oraz kupna świń z całej Katalonii. Wówczas bazar nazywał się Mercat Bornet jednakże w 1794 roku zmienionego jego nazwę na Mercat de la Pall. La Boqueria była w ówczesnych czasach jedynie bazarem pomocniczym, oficjalnie nie zarejestrowanym, którego zadaniem było obciążenie ruchu na głównym bazarze miasta Plaça Nova.
Kliknij tutaj, a przeniesiesz się do galerii bajecznie kolorowych zdjęć targowiska
Na początku XIX wieku, na La Rambla zaczęły powstawać liczne rzeźnie oraz sklepy rybne, co zwiększyło obrót towarami na La Boqueria. W 1911 roku zbudowano i otwarto do użytku nową halę targową do sprzedaży ryb, a w 1914 roku La Boqueria doczekała się metalowego dachu.
Obecnie bazar La Boqueria jest jednym z największych miejsc handlowych w Barcelonie, a także jedną z atrakcji turystycznych Barcelony.
Pierwszego dnia pobytu spokojnie zwiedzając Barcelonę na placu katerdalnym spotkaliśmy międzynarodową grupę kierowców, szykujących się do Rallye Monte Carlo Historique - rajdu samochodowego pojazdów zabytkowych, który organizowany corocznie przez Automobile Club de Monaco.
Rajd ten jest otwarty tylko dla marek pojazdów i modeli, które brały udział w Monte Carlo Rally w latach 1955-1977. Trzeba to udowodnić odpowiednią przepustką międzynarodową FIA lub FIVA i dołączyć ją do wniosku o udział w rajdzie.
Od początku swej historii wzbudza ogromne zainteresowanie i przyciąga na start najwspanialsze samochody rajdowe sprzed lat. W rajdach Rallye Monte Carlo Historique bierze również udział coraz więcej polskich załóg, również w polskich samochodach.





Barcelona jest miastem, gdzie niemiernie duże znaczenie odgrywa sztuka. Prawie na każdym placu czy skwerku mozna spotkać dosyć dziwne, czasem kontrowersyjne rzeźby, czy budowle. Nawet zwykły znicz, mający upamiętniać poległych podczas obrony Barcelony w 18 wieku wygląda wyjątkowo nowocześnie, a co ciekawe można go zapalić wysyłając smsa.
Najbardziej znanym artystą, który miał bardzo duży wpływ na wygląd dzisiejszej Barcelony był Antoni Gaudí, znany jako kataloński architekt i inżynier secesyjny słynący z wyjątkowych projektów.
Jego najbardziej znane projekty to: Świątynia Pokutna Świętej Rodziny Sagrada Familia, Park Güell, Kamienica La Pedrera, czy kamienica Casa Batlló.
Zacznijmy od Sagrady Familii. Świątynia jest jednym z największych budynków w mieście i nie sposób go nie znaleźć. Niemniej nam przyszło go troche poszukać, ponieważ chcąc zobaczyć jak najwięcej atrakcji, większość tras pokonywaliśmy pieszo.
La Sagrada Família (właśc. Temple Expiatori de la Sagrada Família - katal. Świątynia Pokutna Świętej Rodziny), secesyjny kościół, uważany jest za główne osiągnięcie Antoniego Gaudí.
W założeniu architekta sama konstrukcja budowli miała przypominać jeden, wielki organizm. Budowę kościoła rozpoczęto w 1882 roku. Początkowo jej projekt zlecono innemu architektowi, ale ten wszedł w konflikt ze stowarzyszeniem finansującym budowę świątyni. Wówczas zlecenie na budowę otrzymał Gaudí, który całkowicie zmienił projekt, nadając mu własny styl. Przez następne cztery dekady pracował intensywnie nad konstrukcją, poświęcając jej całkowicie ostatnich 15 lat życia. Podczas prac nieustannie dostosowywał i zmieniał pierwotne założenia.
Wieże kościoła ukończono w 1920 r. Sześć lat później architekt zginął, wpadając pod przejeżdżający omnibus, pozostawiając tylko jedną z trzech zaprojektowanych fasad. Z powodu organicznej formy budowli oraz niepowtarzalności detali architektonicznych do dziś nie zdołano jej ukończyć. Projekty świątyni pozostawione przez architekta zostały zniszczone w czasie hiszpańskiej wojny domowej przez katalońskich anarchistów. Podobno Sagrada Familia ma zostac ukończona w 2020 roku.
La Sagrada Familia - ciągle w budowie

Jeden z obrazów życia Chrystusa przedstawionych w postaci pięknych rzeźb


La Sagrada Familia - drugie wejście do kościoła koszt wstępu wynosi 13 euro
i co roku jest zwiększany

Wyjatkowo dokładne, niepowtarzalne detale architektoniczne
(tak jak w naturze żaden z nich nie jest identyczny i musi być osobno rzeźbiony)
Kolejnym wyjatkowym dziełem Antoniego Gaudiego jest Park Güell duży ogród z elementami architektonicznymi w północno-centralnej części miasta. Zaprojektowany na życzenie jego przyjaciela Eusebio Güella, przemysłowca barcelońskiego, który - zauroczony angielskimi "miastami-ogrodami" - sfinansował przedsięwzięcie.
Projekt w założeniu był osiedlem dla bogatej burżuazji mającym powstać na powierzchni 20 ha w pobliżu tzw. Łysej Góry. Prace trwały w latch 1900-1914. Projektu tego Gaudí nigdy nie ukończył. W 1922 roku władze Barcelony wykupiły teren i przekształciły go w park miejski.
Według Wikipedii najciekawszymi elementami parku są:
Dawna brama wejściowa z kutego żelaza wraz z przyległymi do niej pawilonami.
Schody wejściowe do głównego pawilonu. Gaudí umieścił w nich trzy wysepki; pierwszej nadał formę groty, drugiej - węża na tle katalońskiej flagi - symbolu mądrości, trzeciej - salamandry - symbolu Plutona.
Sala Kolumnowa - główny pawilon, który miał służyć za targ. Liczy 86 kolumn o wzorach antycznych, w których środku są specjalne kanały umożliwiające spływ wody z położonego nad pawilonem tarasu. Dach sali ma kształt falisty i ułatwia tym bardziej spływ deszczówki.
Taras nad pawilonem kolumnowym przez architekta był nazywany teatrem greckim. Opasany jest wyjątkowo długą ławką, która jest jednocześnie gzymsem pawilonu pod nim.
Dom, w którym mieszkał Gaudí nim przeprowadził się w pobliże Sagrada Familia. Mieści się tam muzeum artysty.
W 1969 roku wpisano park na listę narodowych dóbr kultury, a od 1984 roku obiekt znajduje się na Liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Warto dodać, że w tym parku Woody Allen kręcił swój film pt: "Vicki Cristina Barcelona"

W tym samym miejscu, ale troszeczkę później

Scena z filmu "Vicki Cristina Barcelona"

I jeszcze raz, ale teraz razem

Jaszczurka w całej okazałości

Przed wejściem do parku, można się sfotografować z ceramiczną jaszczurką, elementem charakterystycznym dla prac Antoniego Gaudiego

Wjeście do Park Güell

Kawiarnia w parku, obok palmy, gdzie mieszkają papugi
Papuga z kawałkiem chleba rzuconego jej przez turystów
A kto mi tu przeszkadza?

Na szczycie wzniesienia, na którym znajduje się park, można zobaczyć wspaniałą posiadłość,
w której kiedyś mieszkał fundator parku

To niesamowite, że w styczniu i lutym kwitną tutaj Bugenwille, czyli kąciciernie,
których domem jest Ameryka Południowa
Kolejny zabytek arhitektoniczny majstersztyk Antoniego Gaudiego to kamienica La Pedrera, zbudowana w latach 1906-1910, którą można zwiedzić wysiadając na stacji metra Passeig de Gracia.
Antoni Gaudí zaprojektował kamienicę dla przedsiębiorcy Pere Mili i jego żony. Jest to najbardziej dojrzały i ostatni projekt "świecki" tego architekta. Casa Milá, jak pragnął sam Gaudí, miała być odpowiedzią na brak interesujących budynków w mieście. Ze względu na prezencję (budynek wygląda jak potężny skalny blok) barcelończycy przezwali go La Pedrera, co znaczy Kamieniołom. Znowu wysoka opłata za zwiedzanie, wejście do kamienicy kosztuje 15 euro.

W projekcie tym Gaudí nie używał, lub używał minimalnie, prostej kreski. Powoduje to, że fasada budynku przypomina wzburzone morze. Wygląda ciężko i monumentalnie choć wzniesiona jest z cienkich wapiennych płyt. Balkony zdobią kute z żelaza balustrady przybierające kształt dzikich chaszczy. Ozdobą fasady głównej są również specjalnie rozmieszczone ptaki, które maja sprawiać wrażenie szykujących się do odlotu.

Kliknij w zdjęcie, aby zobaczyć je w wersji panoramicznej
W środku budowli widać dbałość Gaudíego o szczegóły; każdy sufit posiada własną formę gipsową. Godne uwagi są też liczne mozaiki i stolarka. Na dachu architekt stworzył kominy przypominające kształtem dym. Całość wzniesiona została na nowatorskiej konstrukcji słupowo-belkowej, która jest wykonana w taki sposób, aby zmniejszyć ilość przekrojów (spowodowane było to niemożliwością opłacenia droższych materiałów).

Casa Mila nie została skończona z powodów zatargów z inwestorem. Pomimo to uważa się powszechnie ją za najpełniejsze dzieło Gaudíego, w którym zastosował w pełni owoce swego doświadczenia.
Kolejnym na naszej liście zabytkiem jest ostatnia już w Barcelonie tak wspaniała kamienica Antoniego Gaudiego o nazwie Casa Batlló. To również budynek znajdujący się przy tej samej ulicy jak La Pedrera Passeig de Gracia 43. Co ciekawe Gaudí zaprojektował także detale wyposażenia wnętrz - meble, oświetlenie oraz żyrandole. Niestety, wejście do kamienicy kosztuje 15 euro.

Kamienica została wzniesiona w latach 1875-1877. Producent tekstyliów Josep Batlló i Casanovas, który był jej właścicielem od 1900 roku, planował początkowo zburzenie domu i postawienie w tym miejscu nowego budynku, jednak ostatecznie w 1904 zdecydował się jedynie na zlecenie przebudowy budynku. Zająć się tym mieli Antoni Gaudí oraz Josep Bayó i Font. Gaudí osobiście nadzorował prowadzone prace.

Budynek jest bogato zdobiony, a na jego fasadę składają się liczne elementy nawiązujące do motywów zwierzęcych, takich jak: kości (forma balkonów), łusek (dach), rybie łuski (płytki pokrywające ściany).

Ponadto łuskowany dach przypomina smoka, co nawiązuje być może do legendy o św. Jerzym i smoku, stanowiącej element narodowej tożsamości Katalończyków. Do dekoracji zewnętrznych ścian budynku Gaudí wykorzystał nietypowe materiały - różnokolorowe kawałki ceramiki i potłuczonych kafli.



Casa Batlló znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Kolejnym miejscem, które trzeba zobaczyć w Barcelonie jest słynna Katedra Świętej Eulalii (Cathedral de la Santa Creu i Santa Eulalia, La Seu) jeden z cenniejszych przykładów architektury gotyckiej w Hiszpanii. Wzniesiona w kilku etapach w XIII - XV wieku na miejscu starszej świątyni wybudowanej przez Rzymian. W XIX w. otrzymała monumentalną neogotycką fasadę zachodnią stanowiącą wschodnią pierzeję placu katedralnego.
Katedra znajduje sie w dzielnicy gotyckiej Barri Gotic i często jest mylona z kościołem Sagrada Familia Antoniego Gaudiego.

Fasada zachodnia katedry, do której przylega duży plac (Plaça de la Seu),
wykorzystywany między innymi na odpusty
Geneza katedry barcelońskiej sięga czasów rzymskich, kiedy na tym terenie została wzniesiona świątynia. Znana już od 343 świątynia po upadku cesarstwa została przejęta przez Wizygotów. Nowy kościół powstał w VI wieku, istniał do 985, kiedy to został zniszczony z rąk Maurów. W 1058 wzniesiono na tym miejscu nowy romański kościół, zaś w 5 maja 1298 położono kamień węgielny pod nowy, większy kościół zachowując fragmenty starszej świątyni. Budowa trwała długo, aż do 1448. Wówczas powstało obecne gotyckie prezbiterium, transept, trójnawowy korpus oraz zabudowania wraz z krużgankiem.

Wnętrze katedry, uwagę przykuwają wspaniałe, żyrandole oraz gotyckie sklepienia
Ołtarz Katedry
Wirydarz - kwadratowy lub prostokątny ogród umieszczony wewnątrz zabudowań katedry, znajduje się tutaj mały staw z fontanną, na którym pływa trzynaście gęsi, co ma symbolizować wiek trzynastu lat życia patronki katedry - Świętej Eulalii.

Fontanna w wirydarzu katedralnym, zwieńczona figurą świętego Jerzego zabijającego smoka.
Opowieść o świętym Jerzym i smoku jest legendą, przybyłą do Europy podczas krucjat.
"W pełni rozwiniętej wersji zachodniej, smok zrobił swoje gniazdo na źródle, którego woda zaopatrywała miasto "Silene" (prawdopodobnie późniejsza Cyrena) w Libii lub miasto Lod, zależnie od źródeł. W konsekwencji, mieszkańcy musieli wypędzać smoka z jego gniazda, na czas, gdy nabierali wodę. Każdego dnia oferowali smokowi owcę, a jeśli jej nie znaleźli, musieli oddać zamiast jej jedną z dziewczyn. Ofiara była wybierana przez losowanie. Pewnego razu losowanie wskazało księżniczkę. Monarcha żebrał o jej życie, jednak bez rezultatu. Miała zostać ofiarowana smokowi, lecz na jego drodze pojawił się święty Jerzy. Stanął twarzą w twarz ze smokiem, obronił się znakiem krzyża, pokonał go i uratował księżniczkę. Wdzięczne miasto porzuciło pogaństwo i przeszło na chrześcijaństwo."
Eulalia zmarła w 304 roku - była męczennicą, która według tradycji zginęła w Barcelonie w czasie ostatnich prześladowań chrześcijan za czasów panowania Dioklecjana (Gaius Aurelius Valerius Diocletianus - cesarz rzymski od 20 listopada 284 roku do 1 maja 305 roku) i Maksymiana (również cesarza Marcus Aurelius Valerius Maximianus - był adoptowanym synem cesarza Dioklecjana).
Eulalia, zanim zginęła była torturowana i znieważana. Tradycja mówi iż została publiczne obnażona, lecz nagle spadł śnieg, który oszczędził jej skromność. Pochowana jest w katedrze w bardzo bogato zdobionym nagrobku wykonanym z alabastru w stylu gotyckim.

Wejście do katedry kosztuje 6 euro, ale w godzinach od 12.30 do 13.30 wstęp jest bezpłatny
Barcelona słynie ze starych wspaniałych kościołów, w których panuje niesamowita atmosfera. Ktokolwiek czytał książki Carlos Ruiz Zafón'a doskonale wie o czym piszę. Ciężkie gotyckie mury, bogato wykończone miejskie latarnie gazowe tworzą wyjątowy nastrój. Można się poczuć jak na planie średniowiecznego filmu.
Kościołem, który również robi duże wrażenie, a który można przez nieuwagę łatwo minąć jest Kościół Santa Maria del Mar w dzielnicy gotyckiej. Został wzniesiony w latach 1329-1383 w charakterystycznym stylu gotyku katalońskiego.
Warto dodać, że budowa kościoła stanowi tło dla wydarzeń powieści Katedra w Barcelonie Ildefonso Falconesa, którą również polecam dla spragnionych atmosfery średniowiecznej Barcelony.
Fasada kościoła Santa Maria del Mar
Absolutnym hitem, miejscem, które zrobiło na nas największe wrażenie jest jedno z największych oceanarium w Europie - Aquarium de Barcelona. Oceanarium znajduje się w Port Vell. Koszt wstępu to 18 euro na osobę i jest to miejsce warte swojej ceny.
Oceanarium robi potężne wrażenie, głównie ze względu na olbrzymi zbiornik wodny z niezliczonymi gatunkami ryb, pod którym znajduje się 80 metrowy tunel, którym spacerują zwiedzający. Dzięki budowie tunelu mamy wrażenie, że znajdujemy się w środku zbiornika i pływamy razem z rekinami i płaszczkami. Chroni nas grube na 10 centrymetrów szkło z którego zbudowany jest tunel.
W Oceanarium znajduje się 35 duzych zbiorników wodnych, gdzie żyje ponad 11 tysięcy zwierząt morskich, które reprezentują 450 gatunków.

Ryby pływały dosłownie na wyciągnięcie ręki


Monika z wrażenia zaniemówiła


5 metrowy rekin

80 metrowy wspaniały, podmorski tunel

Marek obserwuje płaszczkę

Ośmiornica podczas ataku

Stacja metra przy najsłynniejszym placu w Barcelonie

Przepiękna fontanna na Plaça d'Espanya - jednym z najwiekszych placów w Barcelonie. Plac został wytyczony w 1715 r. na miejscu dawnego miejsca straceń po tym, jak dawna szubienica miejska została przeniesiona na teren nieistniejącej już Cytadeli.

Widok z Arenas de Barcelona na Plac Hiszpański

Barcelona ma świetnie przygotowaną sieć komunikacji miejskiej i rowerowej, a dodatkowo w mieście poruszają się niemal bezszelestnie uzywając silników elektrycznych hybrydowe Priusy firmy Toyota.

Hiszpania jest bardzo atrakcyjnym krajem dla spragnionych słońca Polaków. To kraj pełen kolorów i ciekawych ludzi. Przepiękne domy, kamienice wznoszone dla bogatych mieszczan przez wybitnych artystów. To znowu miasta, do których ściagają tłumy turystów z każdego zakątka na ziemi. Barcelonę upodobały sobie szczególnie młode amerykanki, które spędzają w Europie miło czas, głównie przesiadując w kawiarniach i robiąc zakupy.
Nie da się ukryć niestety, że jest to dla Polaków dosyć droga destynacja, zarówno pod względem kosztów zakwaterowania czy jedzenia na mieście. Wokie koszty rekompensują jednak gwarantowane atrakcje, jak niemal zawsze słoneczna pogoda i otwarci, usmiechnięci mieszkańcy. Warto pokusić się o wyjazd poza sezonem, ponieważ unikamy nieprzebranych tłumów turystów, kolejek do atrakcji turystycznych i uciekamy od deszczowej aury w Polsce.